Celibat. Opowieści i miłości i pożądaniu

Celibat - tak czy nie? Jakie argumenty przemawiają za tym, by ksiądz katolicki nie miał żony? Co sprawia, że niektórzy są gorącymi orędownikami posiadania przez księdza kobiety? Próbuje ustalić Marcin Wójcik w książce "Celibat".


Kobieta i ksiądz to temat złożony i trudny. Zaczyna Marcin Wójcik od opowieści o księdzu Irku, który miał wszystko - eksponowane stanowisko, pieniądze i zainteresowania. Miał również to, czego szukał, wydaje się, przez wiele lat. Wiesławę i Daniela, których kochał nad życie. Nagła śmierć spowodowała, że Kościół odwrócił się od partnerki księdza Irka - mówiąc delikatnie - dupą. Czy takie jest Boże Miłosierdzie? Dlaczego Kościół bał się o sprawie mówić otwarcie?

Na drugim biegunie mamy historię małżeństwa księdza prawosławnego - Ignacego - wygodnego i uwielbiającego wyżywać się na żonie Krystynie. Pokazał jej, że piekło istnieje naprawdę - i tworzy je ktoś, kto powinien sam być przykładem osoby jeśli nie idealnej to chociaż dążącej do takiego stanu. Stwierdza jedna w rozmowie z autorem, że : "Ja przed społeczeństwem nie mogę się przyznać do winy. Mogę to zrobić przed żoną i Bogiem. Społeczeństwo nie może być świadkiem mojej skruchy".

Marcin Wójcik w swoich reportażach opowiada historię księży oraz byłych i obecnych partnerów, partnerek, teściowych, a nawet wnuczek. Opowiada o problemach, jakie wywołuje popęd seksualny i brak zajęć w seminarium dotyczących tego tematu. Jest równocześnie surowym sędzią, który wydaje się oceniać środowisko księży negatywnie a z drugiej strony pozwala im opowiedzieć, co tak naprawdę czują. Jak cierpią robiąc coś wbrew wierze i przykazaniom? Dlaczego to robią? I czy w ogóle istnieje ktoś nieskazitelny w tym - bądź co bądź - tajemniczym środowisku. Czytając o biskupach - gejach, pedofilii czy nie do końca jasnym rozliczaniu kasy szeleszczącej prawdziwy katolik zaczyna myśleć, jak wierni mogą pomóc w rozwiązaniu tych problemów.

Piszę o tajemniczym środowisku, bo wydaje mi się, że gdyby zacząć otwarcie rozmawiać i - wbrew Ignacemu - wykazać skruchę byłoby łatwiej. Księża nie muszą być pozostawieni sami sobie i samotności. Nie muszą popadać w nałogi, grzech i rozpustę. Musi jednak nastąpić zmiana - mentalna i pokoleniowa. Wrócić do ideałów i prawdziwej wiary - tak się da! Przykładem niech będzie reportaż o wujku Rajku, który mówi jak jest. Upadać, wstawać, upadać ... Ale celibat dla niego ma sens i argumenty, które podaje są naprawdę sensowne. Czy taka zmiana może wyjść od niego?

Książka Marcina Wójcika to smutne studium obniżenia standardów i walki garstki sprawiedliwych z problemem, który nie zniknie. Księża zawsze będą odczuwać seksualny popęd bo są ludźmi z krwi i kości. Warsztatowo najlepsze reportaże, jakie ostatnio czytałem.

"Celibat. Opowieści i miłości i pożądaniu" trzeba mieć na półce.

Komentarze

Popularne posty