Pralinka nie daje za wygraną

www.znak.pl

Fanny Joly to autorka fascynująca. 300 książek wydanych w 20 krajach robi wrażenie i potwierdza zdanie moje i moich dzieci, iż "Pralinka nie daje za wygraną" dobrą książką jest. Dlaczego?


Alinka Mętlik zwana Pralinką - dziecinką to główna bohaterka tej niesamowitej opowieści. Pomimo trudów życia we współczesnym świecie - bez magii i czarów - Pralinka daje radę, wychodzi cało z opresji wywołując u czytających spazmy śmiechu.

Weźmy na przykład śledztwo w sprawie popiersia Szymona Szynki. Zasłużony patron szkoły, którego popiersie zostało zdewastowane. Alinka wraz ze swoją przyjaciółką Celinką prowadzą skuteczne śledztwo zakończone znalezieniem sprawcy. Oprócz specjalnych przebrań do akcji użyły - scyzoryka, notesu, pęsety i mapy Wesołkowa, które pod wieloma względami i szczegółami przypomina nasze miasteczka i wioski.

Alinka świetnie sprawdza się w roli pycholożki - przepraszam psycholożki i chłodnego obserwatora swoich pierwszych miłości. Jak każde współczesne dziecko ciągnie do rozwiązań w postaci nowych technologii i telefonów komórkowych. Umie również wspaniale zachowywać się podczas uroczystego obiadu z burmistrzem. W tym wszystkim zachowuje jednak pewien dystans i dokonuje wyborów, które sprawiają, że jej dzieciństwo bogate jest w ważne wydarzenia.

Kiedy razem z moimi dziećmi zaczęliśmy czytać "Pralinkę" od razu do głowy przyszedł nam kultowy Mikołajek Gościnnego i wszystko, co z nim związane. Nauczyciele (pan Rosół), rodzice tata, mama i Bunia), przyjaciele (Alcest, Gotfryd) oraz sąsiedzi tworzą unikalny klimat w tamtych opowieściach. W przypadku Alinkowego Wesołkowa bohaterowie są bardzo podobni. Zresztą ta mieścina jak i bohaterowie są dla nas takie francuskie. Takie klimaty uwielbiamy!

Fanny Joly w ciekawym i wciągającym stylu przekazuje treści pomagające nam - rodzicom dzieci wychowywać. Zasady dotyczące zachowania się przy stole, w szkole czy innych miejscach prezentowane dzieciom w formie "Pralinki" na pewno na dłużej pozostaną w pamięci niż przekazywane tonem rodzicielskim i sytuacjach ekstremalnych.

Autorka swoją niezrównaną wyobraźnią pozwala dzieciom na przeżycie całkiem realnej przygody z Alinką, jej braćmi, rodzicami i całą ferajną.

Wydaje mi się, że Pralinka - Alinka jest, oprócz nawiązań do "Mikołajka", połączeniem Ani z Zielonego Wzgórza i Piotrusia Pana. Licząc na kontynuację tej szalonej opowieści sięgamy po pierwszy tom jej przygód. Zdecydowanie warto!

Fanny Joly
Pralinka nie daje za wygraną
Tłumaczenie: Magdalena Talar
Oprawa twarda
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Znak emotikon
Rok wydania: 2017

Komentarze

Popularne posty