Przejdź do głównej zawartości

Weganon czyli pyszności z roślin

Paweł Ochman
www.znak.pl

Paweł Ochman - autor bloga "Weganon" prezentuje nową jakość książki kucharskiej. Zamiast bowiem katować nas obiadami i kolacjami skupia się na deserach, śniadaniach i przekąskach czyli tym, czym tygryski żyją obecnie najczęściej. Przed Państwem "Pyszności z roślin".


Biorę do ręki książkę i już wiem, że mógłbym - tak czasami - bez mięsa, białego cukru i lukru. Zamiast na śniadanie klasycznej paróweczki z ketchupem czy kanapki zaserwowałbym sobie jakąś tartę.

Paweł Ochman jest prawdopodobnie jedyną osobą w Polsce, która do tego dania podchodzi jak do świętości. Wydaje mi się, że taka tarta to ciekawe rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu na zdrowie odżywianie. Zamiast sztampowo usprawiedliwiać się brakiem tego czy owego przygotowujemy tartę z kremem czekoladowym czy też letnią cytrynową i do lodówki. Niech czeka na miłośnika zdrowego odżywiania, który powróci głodny z Mordoru.

Po lekturze (i oglądaniu) "Pyszności z roślin" stwierdzam, że słodycze nie są takie złe. To znaczy słodycze by Paweł Ochman. Weźmy na ten przykład ciastka orzechowe z dynią. Szybko, łatwo i w miarę zdrowo. No bo dynia, wiórki kokosowe oraz syrop z agawy. Jedynym podejrzanym składnikiem, który dodaje autor jest czekolada (minimum 70 procent kakao - nie mniej!), która przeze mnie byłaby zjedzona jeszcze przed właściwym daniem. Ale muszę być silny i wykonać choć jeden przepis twórcy bloga Weganon.

Risotto czy mus czekoladowy nęcą już samą nazwą. Okazuje się, że czas przygotowania oraz poziom trudności nie powala faceta po trzydziestce. 35 minut by cieszyć się dobrym i zdrowym deserkiem jestem w stanie poświęcić więc "Pyszności z roślin" wydają się coraz bardziej trafioną lekturą i przewodnikiem na szlaku nowych smaków dla mnie i dla rodziny.

Ujął mnie autor powrotem do korzeni. Jako rocznik 1984 ciastka z maszynki są dla mnie jak magdalenka Porusta czy five o'clock dla Anglika. Rozpływające się w ustach gorące wypieki przygotowywane wspólnie z babcią. Wychodzące ze specjalnej maszynki i układane na blasze znikały w oka mgnieniu. A jak udało się im uchować - idealne były do moczenia w czarnej herbacie następnego dnia. A dzisiaj? Już prawdziwych ciasteczek już nie ma ... chyba, że zrobię je sam.

Podobnie rzecz ma się z krówkami. Robione własnoręcznie z makiem przypominają trochę cukierki odpustowe, które można było kupić podczas kaszubskich odpustów. Połączenie magii maku i karmelu z odrobiną cukru sprawia, że mógłbym jeść je codziennie. Tak jest także w przypadku bloku. Klasyczne ciasto, które zawierało w sobie rodzynki i mnóstwo słodyczy do dzisiaj jest niedoścignionym wzorem prostego deseru. Paweł Ochman i jego eksperymenty pokazują, że można nadać nową jakość deserom z dzieciństwa.

Rozpływając się w smakach, które autor serwuje w "Pysznościach z roślin" i na swoim blogu zapomniałem zupełnie napisać o przepisach, które, choć słodkie, zawierają w sobie warzywa. Czekoladowe ciasto ziemniaczane z gruszkami czy fasolowy krem ciasteczkowy dają radę. Okazuje się, że nawet po trzydziestce człowiek jest w stanie zaryzykować wszystko, by rozpłynąć się w świecie, w którym muffinki robi się z buraka. Tak! Z buraka!

Autor i wydawnictwo zadbało o wygląd książki, którą możnaby było zjeść - strona po stronie. Również wskazówki dotyczące przygotowania potraw, stosowania miar i sposobów, żeby się udało i było pyszniejsze jest w "Pysznościach z roślin" wystarczająco zarówno dla wykształconego kucharza jak i miłośnika jedzenia słodkości (ja).

Życzę smacznego i do wrzucenia zdjęcia choć jednej potrawy Pawła.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…