Bądź na bieżąco - otrzymuj newsletter

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lipowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lipowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 grudnia 2020

Śreżoga. Katarzyna Puzyńska - recenzja

Śreżoga. Recenzja

"Śreżoga" Katarzyny Puzyńskiej to opowieść grubości encyklopedii Britannica. Odpowiada czytelnikom na pytania, z jakimi zostali po lekturze ostatniej części sagi o Lipowie. 


piątek, 4 maja 2018

Nora. Katarzyna Pużyńska

"Nora" Katarzyny Pużyńskiej to świetnie napisany kryminał, który stanowi ciekawą kontynuację przygód bohaterów znanych z poprzednich części cyklu.


Tym razem wraz z zawieszoną w obowiązkach komisarz Kopp, Danielem Podgórskim, Emilią Strzałkowską i Weroniką Nowakowską próbujemy rozwikłać tajemnicze zniknięcie Bereniki. Nastolatka znana z miłości do gigantów i nienawiści do matki nagle przestaje się odzywać.

Jednak tym razem wszystko wydaje się być nie tak, jak zazwyczaj. Tymczasem w odległym o kilkadziesiąt kilometrów szpitalu psychiatrycznym zostaje zabita pacjentka - Valentine Blue - znana z "Czarnych narcyzów". Na kilka godzin przed śmiercią wysyła enigmatyczną wiadomość z prośbą o pomoc do Weroniki - etatowej psycholog z opowieści Pużyńskiej.

Powstają pytania - kto zabił? Ale! Dlaczego Berenika zniknęła w momencie, gdy Valentine Blue ginie w zamkniętym oddziale? Ale! Jak to w ogóle możliwe? Ale! Czemu znów na horyzoncie pojawiają się "Nowe Horyzonty"? Akcja nabiera tempa, za którym czasem trudno nadążyć.

Ale! "Nora" Katarzyny Pużyńskiej to opowieść, która chwyta za serce i tę część duszy, która żądna jest powieści kryminalnych na najwyższym poziomie. Ilość zagadek kryminalnych, które znajdzie w "Norze" czytelnik jest wprost proporcjonalna do ich jakości. Jak w opowieściach Agathy Christie wszyscy są podejrzani. U Pużyńskiej wszyscy są podejrzani tak samo mocno - nawet niektóre osoby pracujące w policji.

Eksperymenty medyczne, psychologiczne podchody, orientacje seksualne - to niektóre z elementów układanki Pużyńskiej zwanej "Norą". Dodam do tego jeszcze masę tatuaży na ciele komisarz Kopp i problem z księdzem proboszczem jednej z okolicznych parafii. Ten wątek tatuaży łączy się z autorką wyśmienicie - życzę jej, by na starość jej malunki nie wyblakły.

Ale! (jak mawia wspomniana komisarz) jeśli drogie panie szukają odpowiedzi na pytanie kogo wybierze Daniel Podgórski - Emilę czy Weronikę zmartwię. Tego nie dowiemy się chyba nigdy. Chyba, że ja nie czuję tych wątków damsko-męskich.

"Nora" to dobrze zainwestowane 50 złotych. W autorkę, która zgodnie z wykształceniem uzupełnia nasze psyche o to, co tygryski lubią najbardziej!



niedziela, 26 marca 2017

Trzydziesta pierwsza. Katarzyna Pużyńska

Cudze chwalicie - swego nie znacie. Okazuje się po raz kolejny, że przysłowia mają w sobie dużo z prawdy. Przykładem niech będzie Katarzyna Pużyńska i jej kryminały, których akcja dzieje się w małym Lipowie.

Po zimie w Lipowie przychodzi wiosna. Weronika wyjeżdża na dwa tygodnie do rodziny w Warszawie a jej partner - Daniel Podgórski staje przed największym wyzwaniem w karierze. Do wsi wraca bowiem najbardziej znienawidzony mieszkaniec - Tytus. Skazany został za podpalenie i morderstwo kilku osób - w tym ojca Daniela Podgórskiego ma plan, który pragnie zrealizować. Czy jest on jednak na rękę mieszkańcom Lipowa? Ktoś pożycza pieniądze na rozwój farmy - inny zaś ucieka przed mroczną szwedzką przeszłością. Atmosfera jest napięta, a w tym wszystkim znajduje się jeszcze badacz sekt - Jerzy Grala, który skrywa tajemnicę, o które nikt go nie podejrzewa - prawie nikt.


"Trzydziesta pierwsza" to kolejna książka, w której Pużyńska podnosi poprzeczkę sobie i czytelnikom. Od czasów "Motylka" autorka tworzy społeczność, która choć fikcyjna - nie daje się inaczej odbierać jako twór prawdziwy. Daniel Podgórski i spółka muszą żyć gdzieś w Polsce - jeśli nie w okolicach Brodnicy to zapewne w Warszawie, Suwałkach a może w Wejherowie? To duża zaleta pisania autorki, która wykorzystuje doświadczenie zdobyte na studiach oraz współpracę, którą podejmuje z policją. Szczegóły języka, zwyczajów czy czynności funkcjonariuszy są ciekawym elementem całości, w którą wpadam jak w studnię. W tym wypadku nie chce mi się nigdzie ruszać.

Podziwiam wyobraźnie autorki, która zdaje sobie sprawę z tego, że nie wystarczy napisać jednej dobrej książki. Każda kolejna to skrupulatne rozwinięcie opowieści o Lipowie i jej mieszkańcach. Podgórski i spółka muszą czuć się bardzo dobrze w świecie stworzonym przez psychologa rocznik 1985. Pomimo, że akcja dzieje się na polskiej wsi - kojarzonej głównie z disco polo, małą parafią i mnóstwem plotek - atmosfera, zdarzenia i świat wewnętrzny bohaterów z Lipowa wynagradzają wszystko. To nie byle jaki kryminał a pozycja z wartością dodaną.

Czytelnik chcący podróżować śladami Daniela Podgórskiego i spółki może i nie znajdzie większości z elementów literackiej układanki w okolicach Brodnicy - może być jednak pewien, że lektura tej i innych książek Pużyńskiej nie pójdzie na marne. Pogardzany przez wielu gatunek sprawia, że coraz więcej osób niechętnych literaturze znajduje czas na książkę. I o to chodzi.

"Trzydziesta pierwsza" i nie tylko. Polecam.

poniedziałek, 13 marca 2017

Łaskun

Czy można pisać dobrą książkę o polskich policjantach z małej wsi? Katarzyna Puzyńska rozbija system kreśląc przygody drużyny z Lipowa.

Szósty tom sagi Puzyńskiej


"Łaskun" jest szóstym tomem sagi, w których mała wieś niedaleko Brodnicy znów zamienia się w miejsce makabrycznej zbrodni. Tym razem ofiara to były sędzia i sąsiad nie za bardzo lubiany przez innych. Pikanterii dodaje fakt, iż na miejscu znaleziono drugie zwłoki - kobiety łączonej z ... aspirantem Danielem Podgórskim. Niemożliwe staje się możliwe i policjant jest ścigany przez swoich dobrych kolegów. Czy jednak aby an pewno on jest sprawcą?

Rocznik 1985 - najlepszy!


Katarzyna Puzyńska - rok młodsza ode mnie - umiejętnie łączy w "Łaskunie" elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Widać jej psychologiczne wykształcenie zostało wykorzystane w najlepszy możliwy sposób. Gdy czyta się "relację" mordercy trudno uwierzyć w jej fikcyjne korzenie. Kiedy świadkowie składają zeznania buzują prawdziwe emocje a napięcie sięga zenitu, bo większość postaci posiada tajemnicę, o które byśmy ich nigdy nie podejrzewali.

Puzyńska lepsza niż Christie?


Autorka udowadnia, że dobre kryminały to nie tylko Skandynawia czy Anglia Agathy Christie. Lipowo kropka w kropkę przypomina małe, polskie wioski, w których do tragicznych zbrodni dochodzi równie często, co u Puzyńskiej. Obala ona mit o wsi spokojnej, wsi wesołej z dożynkami i pięknymi widokami a jednocześnie pokazuje bolesną prawdę o tym, że rzeczywistość to połączenie różnych odcieni szarości. Koloru w niej mało albo wcale.

Jest #moc.

Po więcej zapraszam na stronę autorki.

Czytaj także inne książki Puzyńskiej m.in. Utopce, Czarne narcyzy,