Bądź na bieżąco - otrzymuj newsletter

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michał rusinek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michał rusinek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2020

niedziela, 12 maja 2019

Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki

Michał Rusinek - człowiek, którego wydawnictwo reklamuje jako "łowcę pypciów językowych" tym razem zajął się najpopularniejszą literaturą na świecie. W poradnikach - bo o nich "Niedorajda" jest właśnie - znalazł rzeczy, które nie śniły się filozofom, poetom czy psychiatrom.

 

niedorajda-czyli-co-nam-radza-poradniki-b-iext54209362

Myślę, że gdyby Michał Rusinek - persona nie byle jaka bo i asystent Wisławy Szymborskiej i poeta, tłumacz a także pracownik naukowy - zaczął jako pacholę na poważnie poradniki czytać skończyłby jak kilku asystentów Dody czyli bardzo źle.

Na całe szczęście pan Rusinek z poradników wybrał najlepsze momenty celem analizy i interpretacji. Wybrał więc z poradników informacje jak poderwać dziewczynę - skutecznie. Sposobów tyle, ilu coachów i książek o sukcesie w związku. Można więc spytać się potencjalnej partnerki, czy najpierw idzie do łóżka czy woli się pierwej spotykać. Czasem warto pochwalić części ciała niewiasty choć to wywoła reakcję fizyczną i zamiast strzały miłości strzeli nas z liścia.

Jeśli już o łóżku mowa, to Michał Rusinek znalazł i poradniki, które uczą nas sztuki kochania niegorzej niż pani Wisłocka. Kobietom więc zaleca się już od początku jęki - byle bez przesady bo facet może pomyśleć, że coś się stało. Przecież "jeśli myślisz, że uprawianie seksu jest proste, to się mylisz."

Trudniejsze wydaje się jednak zrobienie dobrego tatuażu. I od tego są w Polsce poradniki, które mówią co i jak. "Polska - nigdy nie zapomnij z kąd jesteś" czy "karpi Diem" to pypcie znalezione przez Rusinka.  Ktoś wie, czy istnieje poradnik "Tatuaż - zrób to sam"?

Poradniki chcą przeprowadzić nas przez całe życie. Rusinek sięga więc do tych ksiąg uczących sprzedaży skutecznej i bezpiecznej. Prezentuje masę porad z serii jak zostać pisarzem, który jest według mediów najłatwiejszym i dobrze płatnym zawodem w Polsce i na świecie. A, że Polacy mało czytają? Nie szkodzi.

Dostaje się również naszym celebrytom. Okazuje się, że Jerzy Zielnik przestał zdradzać żonę po śmierci. Lepsze jest jednak stwierdzenie, w którym media wyjaśniają "kim jest były mąż obecnej żony byłego męża Dody". O czasy! O obyczaje! I najlepsze jest to, że łykamy to wszystko jak pelikany. Magiczne słowa, przesądy i zachowania zakodowane są w polskim umyśle. A, że nie działają? O czasy! O obyczaje!

Michał Rusinek to jest gość. I choć jego książek nie sprzedają na poczcie, gdzie hitem jest seria przepisów Siostry Marii to warto kupić i przeczytać jedną ze śmieszniejszych książek 2019 roku. Z czego się pośmiejemy? Z siebie się pośmiejemy!

Polecam.

 

 

 

wtorek, 13 listopada 2018

Co Ty mówisz? Magia słów czyli rozrywka dla dzieci

Co Ty mówisz? Magia słów czyli rozrywka dla dzieci

Z czym kojarzy się Tobie retoryka Drogi Czytelniku? Sztuka łagodnego i skutecznego posługiwania się językiem jest w XXI wieku narzędziem nie tyle przekonywania, co wciskania ludziom "jedynie słusznego poglądu na świat i okolice". 

Aneta Załazińska wespół z Michałem Rusinkiem w "Co Ty mówisz? Magia słów czyli rozrywka dla dzieci" uczą młodych czytelników jak zachować, pielęgnować i prezentować swoje sądy o różnych sprawach.

Bohaterka opowieści obojga autorów próbuje więc przekonać rodziców, aby pozwolili jej uczęszczać na kurs fotografii. Umiejętnie dobierając argumenty (i słowa) zbija kontrargumenty rodziców o słomianym zapale i zapatrzeniu w koleżankę Martę. Czy koniec końców zapisuje się na upragnione zajęcia?

Kiedy indziej tata naszej bohaterki ma wygłosić przemówienie na zebraniu klubu rowerowego. Tylko jak zacząć? I do kogo mówić? Znów okazuje się, że zawsze do publicznych wystąpień należy się przygotowywać. Żeby potem nie było, że czarne jest białe a białe czarne. Żeby pamiętać, że caryca z historii nazywała się Katarzyna i że mówi się "szedłem" a nie szłem.

Autorzy przypominają, że język mówiony to nie język pisany. Retoryka to także sztuka wyboru - nie zawsze da się przekonać do swojego zdania i nie zawsze trzeba kupować to, co pięknie w słowa ubierają inni.

Pozostałe elementy retoryki znajdziemy w książce "Co Ty mówisz? Magia słów czyli rozrywka dla dzieci". Prof. Kotarski (UG) gdyby ją czytał - rozpływałby się w pochwałach dotyczących tej lektury. Załazińska i Rusinek udowadniają, że ten, kto pięknie włada słowem wygrywa więcej niż Polak na saksach, platformie wiertniczej czy w londyńskim kasynie. Pieniądze to nie wszystko :)

Klasa autorów i wysoka jakość książki nie pozostawia wyboru. "Co Ty mówisz? Magia słów czyli rozrywka dla dzieci" to obowiązkowa lektura dla szkół, rodziców i dziadków. Okazuje się, że w słowie ukryte jest więcej skarbów niż mogło się nam wydawać.

Zapraszam do lektury.

 

niedziela, 21 maja 2017

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.


Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecze. Wtedy ludzie w większości nie posiadający umiejętności pisania rozumieli obrazki. Dzisiaj jest podobnie - o ile nie gorzej. Ufając bezwzględnie w smartfona wysyłamy sms-y, w których treść zmienia się dzięki wiedzącemu lepiej wbudowanemu słownikowi. To oczywiście wywołuje nieporozumienia, kłótnie i konflikty, z którymi trudno sobie poradzić, bo ludzie nie potrafią rozmawiać ze sobą twarzą w twarz. A reagują jedynie jak ktoś krzyknie do nich ekscelencjo! Tak ponoć dzieje się w Krakowie.

W "Pypciach na języku" jest i też wesoło. Michał Rusinek pisze, że w Poznaniu był zakład krawiecki, który reklamował szyld "Spodnie. Rok założenia 1912". Pewien ksiądz chcąc zdobyć nowe rzesze wiernych przybywających na mszę w Wielkanoc wyciągnął elektronicznego kurczaka, który piszczał na zakończenie kazania jak nieudane telefony. Z kolei inny kapłan - członek Rady Języka Polskiego - biorący udział w unormowaniu pisania z małe litery takich wyrazów jak msza święta czy komunia naraził się prawicowym publicystom. Przecież jak to być może, że PZPR pisze się z wielkiej litery a wspomniana msza ma być z małej? A może wszystko piszmy DUŻĄ?

Nie miał z tym problemu autor pypcia, który głosi, że "Awaria toalety. Prosimy załatwiać się na własną rękę". Dziwnie brzmi również "Zakaz dobijania dziobem". Skąd pochodzi? Sięgnijcie po "Pypcie na języku" Michała Rusinka. On sam jest zresztą uczestnikiem wielu ewolucji i zabawnych sytuacji w komunikacji. "Bo się Pan zleje" - to jedno z najlepszych zdań, jakie wypowiedziano do Michała Rusinka w telewizji. Czy ktoś upadł na głowę sądząc, że takiego autora zje trema? A może prawdę mówił człowiek przed spotkaniem autorskim, że autor "Pypciów" "będzie strimowany"?

"Organizujemy sylwestry. Dowolne terminy" to jeszcze jeden z ciekawych pypciów. Po więcej zapraszam na "Pypcie na języku" Michała Rusinka.