Przejdź do głównej zawartości

Pinterst po polsku - co i jak?

Wirtualny odpowiednik tablicy korkowej, na której możemy przypinać interesujące nas grafiki mówi już po polsku! Co to oznacza dla rynku Social Media w Polsce? Czy popularność tego medium społecznościowego w naszym kraju wzrośnie i firmy przekonają się do komunikacji obrazkowej?


Mimo, że na Pintereście jest już ponad 70 milionów użytkowników, to w Polsce nie cieszy się on zbyt dużą popularnością. Wg danych Megapanel PBI/Gemius, w lutym 2013 roku Pinterest odwiedziło ponad 500 tysięcy realnych użytkowników, a pierwszy milion został przekroczony w czerwcu. Statystyki te nie powalają na kolana, ale można zauważyć trend wzrostowy.

To jednak dopiero początek ekspansji Pinteresta. Nadchodzący rok 2014 może okazać się kluczowy dla popularności w Polsce. Dzięki możliwości korzystania z tego serwisu w naszym rodzimym języku, nie tylko osoby indywidualne, ale przede wszystkim firmy zauważą, że jest to idealne miejsce na prowadzenie działań marketingowych w sieci.

- Pinterest to obecnie najlepsze miejsce w sieci dla promocji np. marek modowych, kosmetycznych, czy meblowych. Początkowo użytkowników w Polsce mogła odstraszyć anglojęzyczna wersja, ale obecnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać potencjał Pinteresta do promowania swoich produktów - mówi Przemysław Styrna, New Business Manager Grupa 365NET - W połączeniu z działaniami na facebooku, komunikacja na Pintereście może przynieść wymierne efekty sprzedażowe – dodaje.


Jak jednak dotrzeć do potencjalnych klientów na Pintereście? Przede wszystkim brać przykład ze sposobu komunikacji najlepszych sklepów, których produkty są często przedstawione w luksusowych katalogach produktowych, odnoszących bezpośrednio na stronę internetową.


Jeśli nie mamy środków na inwestycje w sesje produktowe, warto przed podjęciem działań nakreślić strategię komunikacji i wziąć pod uwagę fakt, że na Pintereście najlepiej sprzedaje się luksus i piękno - w końcu ok. 80% użytkowników Pinteresta to kobiety. Jeśli więc planujemy rozpoczęcie działań marektingowych z wykorzystaniem wirtualnej tablicy korkowej, warto przemyśleć odpowiednią strategię, żeby w pełni wykorzystać jej potencjał.

Więcej informacji w tym miejscu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…