Przejdź do głównej zawartości

Instrukcja obsługi faceta

Czy może powstać coś takiego, jak "Instrukcja obsługi faceta"? Okazuje się, że Katarzyna Miller i Suzan Giżyńska stworzyły ciekawy poradnik, który daje do myślenia a nie serwuje gotowe rozwiązania.


Ta "Instrukcja obsługi faceta" to coś przez duże "C". Jako mężczyzna z krwi i kości nie wiedziałem, że płeć piękna ma tyle dylematów z prostym wydaje się męskim mechanizmem. Przecież my faceci chcemy tylko jednego i o jednym tylko myślimy. Seks, władza, pieniądze w różnych przypadkach i kolejności. Przy piwie, meczu i pielęgnacji wątpliwych, męskich przyjaźni.

Mężczyzna według Katarzyny Miller i Suzan Giżyńskiej to w większości wiecznie napalony maminsynek, który nie jest dla kobiety partnerem a jedynie kandydatem do psychoterapii już od czasów wypowiedzenia pierwszego słowa.

Książka Katarzyny Miller i Suzan Giżyńskiej potwierdza, że mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus. Mężczyźni i kobiety są różni - i różnice fizyczne są tutaj najmniej ważne. Mamy inne priorytety, inne pragnienia i chęci. Nie rozumiemy się - w dzisiejszych czasach dwójka ludzi nie umie ze sobą rozmawiać. Większość pytań, na które szukały odpowiedzi kobiety - czytelniczki kryje się w dobrym dialogu i wzajemnym zrozumieniu.

Tak jednak - sądząc po wielu pytaniach - nie jest. Ludzie zgłębiając problemy czy wikłając się w sytuacje bez wyjścia cierpią katusze. W "Instrukcji obsługi faceta" mamy kilkadziesiąt pytań, które wynikają z braków, błędów i niechęci obydwu stron. Tu nie są winni tylko mężczyźni lub tylko kobiety. Tu trzeba walczyć na dwóch frontach.

Autorki w profesjonalny (psychologiczny) ale i typowo kobiecy sposób serwują porady, które są ciekawym punktem wyjścia do dalszych działań. Od czytającej (i czytającego) zależy, jaką drogę obierze.

Warto przeczytać - nawet będąc tym bezdusznym mężczyzną, który potrzebuje instrukcji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…