Przejdź do głównej zawartości

Trictytrail 2017

TriCity Trail to pomysł na zachęcenie do biegania w terenie. Trójmiejski Park Krajobrazowy nadaje się do tego idealnie i to w połączeniu z doskonałą organizacją dało kolejną udaną imprezę.


W edycji 2017 można było wziąć udział w jednym z trzech dystansów. Ultramaraton na 80 km, maraton na 46 km i półmaraton na 21 km. Trasa półmaratonu, w którym brałem udział zaczęła się na ulicy Zamkowej w Wejherowie, poprzez ul.Księdza Rozczynialskiego aż do właściwej trasy trail w lesie.

Pierwsze kilometry nie zapowiadały trudności, które zaczęły się w okolicach 5 km. Podbiegi ciągnące się długo nie były dobrym motywatorem dla ludzi, którzy w półmaratonie terenowym brali udział po raz pierwszy. Cenne stwierdzenie jednego z uczestników, który powiedział, że czuje się tak samo jak w biegu górskim nie jest dalekie od prawdy. Zadania nie ułatwiła pogoda, która w sobotę obdarzyła nas dużą ilością deszczu. Trasa obdarzona błotnymi przeszkodami podniosła poziom trudności i radość z pokonywania trasy. Od punktu odżywczego (około 14 km) było już z górki aż do mety usytuowanej w wejherowskim amfiteatrze.

Wszystkie trudności rekompensowały widoki, dobra pogoda oraz doskonała organizacja Tricity Trail. Oznaczenie trasy półmaratonu, punkt odżywczy i cała otoczka zasługują na uznanie. Organizacja tak specyficznej imprezy na trzech dystansach wymagała od Stowarzyszenia Sport dla każdego szeregu działań, które sprawiły, że na trasie Ultramaratonu wystartował Kamil Leśniak - najlepszy obecnie polski biegacz na tym dystansie. To tylko jeden z przykładów, które udowadniają, że Tricitytrail musi być kontynuowany w niezmienionej formule dla promocji Wejherowa oraz Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.


Mało kto wie, że ten teren ma powierzchnię ponad 20 104 ha. Najbardziej rozpowszechnionym drzewem w parku jest sosna zwyczajna, której pełno było na trasie. W niektórych miejscach można było podziwiać buk zwyczajny, dąb bezszypułkowy i szypułkowy, brzoza brodawkowata i omszona, olsza czarna, topola osika i wierzba iwa. W parku występuje szereg roślin górskich - poryblin kolczasty, manna gajowa, podrzeń żebrowiec, przetacznik górski. Na terenie Trójmieskiego Parku Krajobrazowego jest 60 gatunków roślin chronionych całkowicie.

Za rok będę startował w maratonie Tricitytrail 2018. O jego randze świadczy fakt, że TriCity Trail Maraton+ otrzymał 2 punkty kwalifikacyjne do Ultra-Trail du Mont-Blanc! Zdecydowanie warto. Innych zachęcam do próby sił biegowych w półmaratonie lub w ultramaratonie.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…