niedziela, 22 kwietnia 2018

Miasto w literaturze. Część 1


Kiedyś wszyscy dążyli do tego, by żyć w miastach. Teraz tendencja jest odwrotna -wieś, tereny pozamiejskie. A jednak coś pięknego jest w tych molochach. Moje ulubione miasta w literaturze? Proszę bardzo!


Bolesław Prus i jego "Lalka" pozwalają zobaczyć Warszawę, która już wtedy wyglądała tak jak ta, którą mamy okazję podziwiać. Nie mam na myśli tworów rzeczywistych - budowli, samochodów, technologii. Wtedy jak i dzisiaj Warszawa to miasto interesów, zdrad, celów, tęsknot, siły i naporu bez maratonów i zamkniętych ulic tętni w "Lalce" życiem. To właśnie w tym miejscu interesy robią Polacy, Żydzi, Niemcy, Rosjanie. Warszawa to miasto, w którym można zrobić szybką karierę wzorem Wokulskiego bądź upaść i już się nie podnieść.

"Lalka" to również opowieść o Paryżu. Miasto, w którym według Wokulskiego ulice i skrzyżowania projektował jakiś szarlatan. Paryż to nie tylko zabytki ale również prężny ośrodek nauki - mekka wszystkich chcących tworzyć i ułatwiać ludziom życie. Przykład prof. Geista jest tu najlepszy.

Paryż występuje również w fascynującej powieści Remarque "Łuk triumfalny". W przeddzień II Wojny Światowej stolica Francji nie zmieniła się wiele od czasów Prusa. Remarque zauważa jednak podobne problemy - system komunikacji oraz napływ imigrantów bez praw i obowiązków. Kwitnie za to nocne życie (tego w "Lalce" nie mamy).

Warszawa, która jest miastem kontrastów to opowieść Stefana Żeromskiego w "Ludziach bezdomnych". Opowieść, której akcja dzieje się w dzielnicach Krochmalnej i Ciepłej pokazuje obraz ludzi żyjących na skraju ubóstwa. Dzieci bawiące się w śmieciach, dorośli pracujący w warunkach, które niszczą ich życie (huty metali, produkcja tytoniu) to tylko niektóre obrazy kontrastujące z ciągłym rozwojem stolicy ówczesnej Polski.

Paryż występuje również w fascynującej powieści Remarque "Łuk triumfalny". W przeddzień II Wojny Światowej stolica Francji nie zmieniła się wiele od czasów Prusa. Remarque zauważa jednak podobne problemy - system komunikacji oraz napływ imigrantów bez praw i obowiązków. Kwitnie za to nocne życie (tego w "Lalce" nie mamy).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza