poniedziałek, 17 września 2018

O Kamilu, który patrzy rękami

O Kamilu który patrzy rękami

Pięcioletni Kamil jest niewidomy. Ale czy to powód, żeby się go bać, litować nad nim albo natrętnie się o niego troszczyć? Okazuje się, że książki, które zostały wybrane do Maratonu Czytelniczego 2018 uczą dzieci więcej niż my rodzice i nauczyciele potrafimy o niepełnosprawności powiedzieć.


Wracając do pytania postawionego na wstępie - czy trzeba litować się nad niepełnosprawnymi? Stanowczo nie! Kamil - niewidomy całkiem dobrze sobie radzi i jak każdy chłopiec miewa szalone pomysły i niezwykłe przygody. Gra w piłkę, próbuje swoich sił w jeździe na rowerze a czasem gubi się w wielkim centrum handlowym tylko dlatego, że współczująca ciocia chce mu kupić nowe spodnie. Jednocześnie nakrywa do stołu, ubiera choinkę i wykonuje inne obowiązki domowe.

Oczywiście wspólnie ze starszą siostra Zuzią świetnie się bawią, robią sobie psikusy, a kiedy trzeba – stają za sobą murem. Na przykład kiedy pewien pan w restauracji uważa, że ciemne okulary Kamila to wymysł niewychowanego bachora. Albo kiedy w tramwaju nikt nie chce bratu ustąpić miejsca. Albo kiedy piłka zamiast do bramki wpada w samo - szklane okienko.

Książka oswaja z nieznanym światem, w którym patrzy się rękami. Oswaja czytelników, którzy na swojej drodze pewnie nie raz spotkają osoby poznające dotykiem otaczający ich świat. Jak zachować się? Czy pomagać? Co mówić, a czego nie wypowiadać? To tylko niektóre z zagadnień, jakie porusza Tomasz Małkowski.

Kim zostanie niewidomy Kamil w przyszłości? Astronautą? Pisarzem? Komikiem? Przeczytajcie książkę Tomasza Małkowskiego i zobaczcie, że świat poznawany rękoma jest równie ciekawy (a nawet ciekawszy) niż ten nasz widziany tylko z perspektywy szkiełka i oka.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza