Przejdź do głównej zawartości

Jak mówić, by nas słuchano?

Iwona Majewska - Opiełka oprócz prowadzenia ciekawej strony na facebooku jest autorką książki "Jak mówić, by nas słuchano" wydanej nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.


Autorka korzystając ze swojego doświadczenia przybliża czytelnikowi ten stan, w którym jeden człowiek ma porwać większe audytorium. Nieważne, czy jest to 5 osób na spotkaniu firmowym czy 200 na szkoleniu dotyczącym zmiany sposobów myślenia - zainteresować i dotrzeć do nich ze swoim przekazem jest czasem trudniej niż wejść na K2.

Iwona Majewska - Opiełka wykorzystując swoje doświadczenie pokazuje sytuacje i sposoby, dzięki którym wystąpienia publiczne nie będą aż tak wielkim problemem. Zwraca uwagę na merytorykę treści, które prezentujemy słuchaczom. Zgadzam się z autorką, która nie rozdaje materiałów drukowanych przed prelekcją - wymusza to (i dobrze!) obowiązek notowania co ciekawszych haseł przez słuchaczy. Pewnie nie wrócą do nich już nigdy ale z pewnością coś utkwi im w pamięci.

Autorka prezentuje argumenty, dzięki którym upada mit o tym, że najważniejsza w publicznych wystąpieniach jest mowa ciała. Kiedy Piotr Tymochowicz rzucił hasło o piramidzie dłoni wszyscy zaczęli wyglądać jakby mieli stanąć do zawodów w kungfu. Iwona Majewska - Opiełka pisze o harmonii pomiędzy tym, co się mówi i w jaki sposób.

Osobiście podoba mi się zdanie autorki, która abstrahując od wystąpień publicznych pisze o przychylnym nastawieniu do rzeczywistości. W Polsce taki brak czarnowidztwa okazuje się wielokrotnie podejrzany jednak warto skorzystać z tej rady - nie tylko gdy przyjdzie nam wygłaszać mowę, którą potem będą cytować w sieci, memach i poradnikach "Jak żyć".


Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkim to ciekawa lektura dla osób, które zaczynają swoją przygodę z byciem mówcą. Nieważne, czy jest się handlowcem w przemyśle drzewnym, trenerem personalnym czy sprzedawcą marzeń i piewcą pozytywnego myślenia - warto sięgnąć po książkę Iwony Majewskiej - Opiełki, która jest sprawnym wstępem do późniejszych - bardziej zaawansowanych lektur dotyczących tego tematu.

Polecam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…