środa, 26 grudnia 2018

Ślepnąc od świateł. Jakub Żulczyk

Ślepnąc od świateł.

"Ślepnąc od świateł" w wersji serialowej to ponoć hit 2018 roku w kategorii seriale. Powstały na bazie powieści Jakuba Żulczyka zyskał sobie wielu fanów. Dla mnie jest to powieść smutna jak współczesne polskie społeczeństwo.


Jacek - główny bohater "Ślepnąć od świateł" boi się swoich emocji bardziej niż nagłej śmierci. Pracując jako diler musi spotykać się w Warszawie z ludźmi kojarzonymi przez nas z pierwszych stron gazet. Jest wśród tych klientów wzięty prezenter telewizyjny, mniej znane młode wilczki i ludzie, którzy z amfetaminą podpisali dożywotni kontrakt.Każdy chce się naćpać by żyć szybko i bez żadnych zahamowań.


Jacek marzy o urlopie, który jednak w powieści oddala się jak podwyżka wynagrodzenia dla nauczycieli. Przechowywany przez niego towar należący do niejakiego Darka ginie wraz z pokaźną ilością pieniędzy - on zaś sam staje się łakomym kąskiem dla służb policyjnych.

Jacuś zaczyna rozpadać się na części pierwsze błyskając co rusz myślą, uczynkiem i zaniedbaniem. Człowiek - wydawałoby się sterylny i idealny na tle tamtego społeczeństwa zaczyna żyć jak wszyscy mieszkańcy Warszawy - szaro, smutno i dodatkowo w niewytłumaczalnym szale uczuć i gonitwy myśli. Wartka akcja w pewnym momencie zamienia się w smutną opowieść o polskiej rzeczywistości pełnej narzekania, niepewności i ciemnej masy wlewającej się w każdy wolny zakątek.

Smutna i szara jest Warszawa, którą według modlitwy Jacka ma zatopić Pan Bóg, którego za nic mają wszyscy bohaterowie opowieści. Twarze bohaterów i ich ciała niosą znamiona życia depresyjnego, bezsensownego i trudnego życia, w którym nawet dzieci są smutnym dodatkiem bez szans na lepsze niż ich rodziców - życie.

"Ślepnąc od świateł" to opowieść bez happy endu. Nikt z bohaterów nie uniknie kary za swoje życie. Nie ma możliwości nawrócenia się i tworzenia czegoś nowego w tym mieście. Nie ma szans na wyjście z nałogów, odpuszczenie grzechów i życie wieczne. Są tylko kurewsko słabe schematy.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz