czwartek, 23 kwietnia 2020

Czy w Polsce są równi i równiejsi?

Koronawirus to najciekawsze zjawisko w Polsce od czasów bitwy pod Grunwaldem Anno Domino 1410. Ilość zakazów, nakazów i pierdolenia jest tak duża, że za niedługo nawet alkoholicy nie będą już anonimowi.



Koronawirus pokazał, że w Polsce są równi i równiejsi. Kiedyś statystyczny Kowalski twierdził, iż sąsiad to złodziej. Potem, że oszustem jest Tusk - ten niemiecki pachołek, co się nachapał w Brukseli. Teraz złodziejami są ci, co sprzedają rękawice z przebitką 1000-krotną i pracownicy Orlenu, którzy mieli handlować płynem odkażającym a ... No właśnie?

Państwówka czyli ten słynny worek, do którego pakuje się i polityków i nauczycieli a także lekarzy, górników i urzędasów pęka w szwach. Wydawałoby się, iż ci pierwsi powinni obciąć sobie apanaże o te zaproponowane w ustawie 50 procent. I co? Okazuje się, że dali sobie jeszcze premie. Dlaczego? Bo tak, bo się należy. Górnicy twierdzą, że oni walczą z koronawirusem. Jak? Tego pewnie nie wytłumaczy nawet rozgadana Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nauczyciele zaś za ekpresowe wprowadzenie enauczania mają dostać gołe pensje. Lekarze zaś nie mają mieć testów na kornowirusa. Czy ktoś to jeszcze kuma? Równi i równiejsi?

W czasach, gdy nawet zakazano chodzić do lasu najważniejszą potrzebą było ... posiadanie i wyprowadzanie psa. Masz małe dziecko i mieszkasz na 30 m2? Spacer będzie cię kosztował 30 tysięcy! Samotny bieg daje ci poczucie normalności w niezbyt przyjemnych czasach? A masz od GIS-u 50 tysi :D Masz psa? Możesz spacerować do woli, bo to niezbędne do życia - twojego i psa. Inaczej sesra się Tobie w pokoju. A tak nasra na chodnik i sprzątać nie trzeba. Dlaczego? Bo koronawirus! Równi i równiejsi?

To tylko promil przykładów absurdu i śmiechu przez łzy jakie serwuje nam coś, co nazywa się władzą. Jeśli już o promilach mowa - pewnie trudniej dostać mandat za jazdę na podwójnym gazie niż za brak maseczki. A czy one pomagają na nogi, ręce czy głowę - jak mawia minister - to już inna bajka.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza