sobota, 28 września 2019

Ślepy archeolog. Marta Guzowska

Ślepy archeolog

Tom Mara jest błyskotliwym, pewnym siebie i odnoszącym spore sukcesy archeologiem, szefem wykopalisk na Krecie. I od lat jest niewidomy.




Stracił wzrok jako osiemnastolatek podczas trzęsienia ziemi, co nie przeszkodziło mu w zawrotnej karierze. Ma doskonały słuch, węch i niezwykle wrażliwy dotyk. Wykształcił pamięć niemal absolutną – pamięta dokładnie każdy kamień i każdy centymetr wykopalisk, na podstawie zapachu powietrza i kąta padania promieni słonecznych na swoją twarz jest w stanie podać dokładną lokalizację. I uważa, że ma rzeczywistość pod kontrolą.

Pewnego dnia na terenie wykopalisk giną turyści. Ich śmierć może się wiązać z nielegalnym handlem antykami. Chwilę później ktoś zabija psa asystentki Toma. Być może ta sama osoba zaczyna wysyłać mu esemesy z zagadkami – jeśli ich nie odgadnie, jego asystentka także zginie. Tom rozpoczyna niebezpieczną grę. Przeciwnik ciągle jest jednak o krok przed nim i nie cofnie się przed niczym. Także przed kolejnym morderstwem.

Gdy ginie Oliwia, konserwatorka w zespole Toma, ten zaczyna podejrzewać swoją narzeczoną, która pracuje w tym samym ośrodku. Ale nie tylko ją… Zaczyna się gubić w domysłach. Ktoś chce mu zaszkodzić? Postradał rozum i wszystko mu się wydaje? A może to część misternego planu, żeby się go pozbyć?

Marta Guzowska, znana z dwóch kryminalnych i sensacyjnych serii z antropologiem Mariem Yblem i archeolożką-złodziejką Simoną Brenner prezentuje nowego bohatera. Bohatera o tyle ciekawego, że jest niewidomy. W upalnym słońcu stara się żyć normalnie pracując i ... rozwiązując kryminalne zagadki.

"Raj" Marty Guzowskiej był piękną opowieścią, w której czytelnik mógł znaleźć coś dla siebie. "Ślepy archeolog" to opowieść nudna, nieporywająca i po prostu słaba dlatego wszystkie powyższe opisy pochodzą od wydawcy.

Nie polecam. Zdecydowanie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza