Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leon knabit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leon knabit. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Ojciec Leon Knabit. Spotkania.

Ojca Leona Knabita, benedyktyna z Tyńca, nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać - pisze wielu recenzentów. Niestety - rzucając wśród znajomych nazwisko Knabit ciężko było znaleźć tych, którzy choć trochę go kojarzą.






W rozmowie z Wojciechem Bonowiczem i Arturem Sporniakiem mówi o wszystkim co najważniejsze dla człowieka – o młodości, miłości, rodzinie, szczęściu, starości, Kościele, sakramentach, życiu mnicha, ubóstwie, bogactwie i wielu innych rzeczach, o które chcieliście zapytać księdz a nie znaleźliście takiego otwartego.
Całość okraszona jest anegdotami z własnego życia ojca Leona. Dlaczego nie zareagował kiedy dziewczęta napotkane na przystanku klnęły jak szewce? Czy w swoim życiu był prawdziwie zakochany? Jak radzi sobie z życiem w „szarym” klasztorze i „kolorowych" mediach?
Każdy czytelnik może znaleźć u ojca Leona mądrość przeznaczoną dla siebie. Oczywiście w całej tej otwartości ojciec Leon nie zmienia dogmatów, nie nagina reguły i nie tłumaczy, że należy przykazania zmieniać, bo współczesny świat jest taki inny niż kiedyś.
Podoba się w tych rozmowach obrona tradycji, która daje siłę. Tradycji, która koniec końców i tak broni się sama podczas gdy nowoczesność upada jak domek z kart.
Przeczytane na woblink.com #czytamzwoblink