Przejdź do głównej zawartości

Reguła nr 1. Marta Guzowska



www.marginesy.pl

Zawsze chciałem być jak Indiana Jones. Ten archeolog na codzień mierzył się z zakochanymi w nim studentkami, a od czasu do czasu odkrywał Świętego Graala czy też Arkę Przymierza. Simona Brenner z "Reguły nr 1" autorstwa Marty Guzowskiej świetnie uzupełniłaby lukę u boku tego filmowego archeologa. 


W "Regule nr 1" główna bohaterka musi znaleźć ... złote runo. Tak - to złote runo, które wikipedia opisuje jako skórę (wraz z sierścią) mitycznego skrzydlatego, złotego barana Chrysomallosa - cel wyprawy Argonautów. Było ono powieszone na dębowym drzewie w gaju Aresa, gdzie pilnował go smok. Zabrał je stamtąd Jazon. Chrysomallos został zesłany przez Zeusa uciekającym dzieciom Atmasa - Helle i Fryksosowi. Fryksos złożył go w ofierze Zeusowi.

Tyle mitów i historii. Simona Brenner daje się wciągnąć w intrygę, która sprawia, że nie do końca wiemy, kto jest jej prawdziwym przeciwnikiem. Może to najlepszy przyjaciel? Albo tajemnicza asystentka, która chce być tak sławna jak nasza bohaterka? Odrzucając wszelkie racjonalne przesłanki Simona wykorzystuje swoją wiedzę, mierzy się z przeszłością i doprowadza do zakończenia, którego nie wymyśliłaby sama Agatha Christie.

Swoje zadanie wykonuje w bajecznych okolicach. Kazachskie stepy, Anatolia, Ateny to tylko niektóre z kierunków obranych przez bohaterów. Autorka świetnie oddaje klimat każdego z miast w "Regule" opisanych - ze stolicą Grecji na czele. Mimo, że Marta Guzowska obecnie mieszka we Wiedniu rzekłbym, że jest urodzona właśnie w tym mieście greckich mitów.

Bohaterowie to mieszanka, którą autorka "Reguły nr 1" spotkała zapewne na przestrzeni lat - będąc sama przedstawcielką tego zawodu. Są ludzie z powołania, którzy pasjonują się kolejnymi odkryciami. Niestety, nie brak i szumowin gotowych sprzedać każdy zabytek.

Wydaje mi się, że w tej atmosferze dobrej zabawy, jaką jest lektura "Reguły nr 1" autorka rozpoczyna dyskusję na temat poszanowania i prezentacji wykopanych przez archeologów skarbów. Czy rzeczwiście muzea pokazują nam wszystko? Co kryją opisywane przez autorkę zaplecza? Czy wszystkie opisane w książce rzeczy to literacka fikcja? Nabieram wątpliwości...

Powieść łącząca w sobie elementy kryminału, lekcji historii, literatury i kultury.

Simona i Jones? Czemu nie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polska to piekło z aniołami

Ludzie umieją sobie sami robić sobie piekło lepsze niż to biblijne. Nie ogień i siarka oraz wieczne męki a każąca ręka pijanego ojca i mnóstwo ludzi, którzy mają cię za nic. Nie wierzycie? Przykładem niech będzie książka "Wyrwałem się z piekła" Dobromira Mak Makowskiego.
Autor jest pedagogiem oraz animatorem projektów pedagogicznych z młodzieżą na ulicach. Przed laty sam mierzył się z wieloma problemami będąc wychowankiem Domu Dziecka. Poznał destrukcyjną siłę ojcowskiej ręki i pasa moczonego w wodzie dla lepszego efektu.

Przeżył dzieciństwo bez matki, która uwierzyła w "zbawczą siłę" alkoholu. Natknął się na zło w dorosłych, którzy nie wierzyli, w jakim piekle żyje chłopak. W końcu sam zagubił się i wybrał życie na dnie - narkotyki, alkohol i wszystko, co powodowało, że człowiek żyje w innej rzeczywistości.

Dobromir Mak Makowski w prostych słowach opowiada tą historię życia. Historię, która przeraża - szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że miała miejsce w po…

Pypcie na języku Michała Rusinka

W czasach, które wypełnione są zmieniającymi się modami, nowymi technologiami i ludźmi bez dążeń rozmowy o języku zostały pogrzebane. Michał Rusinek w swoich "Pypciach na języku" pokazuje jednak, że nasza mowa ojczysta jest czymś, o czym warto dyskutować.
Sekretarz Wisławy Szymborskiej umiejętnie wychwytuje informacje o pomyłkach, przekręceniach i innych chochlikach, które dopadają nawet najwybitniejszych polonistów. Weźmy na przykład modę na nieodmienianie nazwisk. Większość Polaków sądzi, że jak ktoś będzie mówił do nich w mianowniku to ich bardziej szanuje i potwierdza ich szlacheckie pochodzenie. "Idę na spotkanie z panem Kowalski!" albo "Porozmawiamy dzisiaj o panu Iwaszkiewicz" to przykłady głupiej maniery, którą Michał Rusinek prezentuje w jednym ze swoich pypciów.

Idźmy dalej. Michał Rusinek słusznie - i chyba jako jedyny - zwraca uwagę, że kult obrazu (telewizji, youtube'a) to powrót do kultury obrazkowej, która charakteryzowała średniowiecz…

Nelly Rapp i białe damy pdf

Szukasz w google "Nelly Rapp i białe damy"? Wyskakują ci ceneo.pl, lubimyczytac.pl, swiatksiazki.pl wraz z empik.com? A Twoje dziecko musi przeczytać tą książkę do 31 października?Nie martw się - nie tylko Ty masz poważne problemy.
Wielki Maraton Czytelniczy dla klas drugich i trzecich szkół podstawowych to rzeczywiście maraton. Od biblioteki do księgarni - od księgarni do supermarketu - od supermarketu do czytelniczego podziemia gdzie ksero chodzi w najlepsze. Wszyscy szukają "Nelly Rapp i białych dam". Czy Martin Widmark to murowany kandydat do Nagrody Nobla? Sądząc po ilości osób zapisanych w kolejce po jeden egzemplarz książki w bibliotece - sądzę, że tak. Widząc ile osób zamówiło książkę w sklepie stacjonarnym, bo będzie dodruk - jestem o tym święcie przekonany.

Tym razem wystukuję na klawiaturze: "Nelly Rapp i białe damy w pdf". Wyskakuje chomikuj.pl i podejrzana oferta ściągnięcia pliku PDF za drobną opłatą. Drobną? Tego nie robi się małym uczestn…