sobota, 17 października 2020

Gdziekolwiek spojrzysz. Ukryta sieć. Tom 3


Jakub Szamałek kontynuuje swoją opowieść o zagrożeniach świata cyfrowego w trzecim tomie "Ukrytej sieci".


O czym szumi Szamałek?



"Gdziekolwiek spojrzysz" rozgrywa się w 2020 roku. Na terenie kopalni miedzi dochodzi do groźnej katastrofy ekologicznej. W międzyczasie Julita Wójcicka - główna bohaterka opowieści Szamałka dzielnie śledzi przestępców, którzy nagle ... chcą korzystać ze zbiorów Biblioteki Narodowej. To wybitnie podejrzane bo wiadomo nie od dziś, że Polacy nie czytają wcale. 

Nareszcie bez COVID


Opowieść Szamałka jest odskocznią od tematu nr jeden na świecie czyli COVIDA. Jest szybka akcja - prawie jak w "Mission Impossible", jest dużo języka programistów z Nordei, parę wrzutek ze świata "dark web" i polskie piekiełko.

Szamałek umie połączyć ekologiczną katastrofę z opowieścią o sztucznej inteligencji, która ... dorówna człowiekowi. Temat zapomniany od czasów pojedynków szachistów z komputerami powraca w "Gdziekolwiek spojrzysz" w innej formie.


Czy komputer dowie się o nas więcej niż Absolut?

W powieści opisywany jest specjalny program, który z pism, wypowiedzi i wszelakich form komunikacji osoby potrafi dowiedzieć się jej najskrytszych tajemnic. Wrzucając więc do tej aplikacji (?) nasz pamiętniczek świat dowie się o ukrytych fantazjach erotycznych i uzależnieniach z czasów młodości. Narzędzie to w dobrych rękach ma swoje zalety - w mackach sił zła jest bronią atomową.

W trzeciej części są też polskie układy i układziki oraz rosyjskie służby. 

Czekam na część 6, w której Julita zejdzie się z pomagającym jej programistą i tajemniczy bloger modowy porwie ich dziecko. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza