czwartek, 22 października 2020

Piekło kobiet. Tadeusz Boy-Żeleński

W jakim miejscu jesteśmy w Polsce? Czy w XXI wieku? Po niektórych decyzjach dnia dziesiejszego jestem przekonany, że nadal tkwimy w czasach Boya-Żeleńskiego. W piekle kobiet i mężczyzn wzniecanym ku samozagładzie.


Życie było zawsze silniejsze od ustaw i od sankcji karnych


Życie było zawsze silniejsze od ustaw i od sankcji karnych - pisał Boy - Żeleński w swoich felietonach poświęconych problemowi przerywania ciąży. Problemowi, o którym dyskutowano na początku XX wieku powraca co rusz dzisiaj.

Dyskusja - ale o co chodzi?


Powraca jednak w formie bezdyskusyjnej. Nie ma dzisiaj takiego Boya - Żeleńskiego będącego w stanie w miarę obiektywnie przedstawić problem i wdawać się w dyskusję bez używania inwektyw, obelg i szantaży. Wbrew rozwojowi technologii, dużej ilości memów, zdjęć z błyskawicą i czarno-białej sepii nadal nie potrafimy dyskutować. Potrafimy za to celnie pluć jedni na drugich - ewentualnie wbijać nóż w plecy.

Czym jest mądra publicystyka?


"Piekło kobiet" to przykład publicystyki mądrej - zawierającej głosy wszystkich stron zainteresowanych. Żeleński pisze więc o lekarzach, prawnikach, Kościele i ... przede wszystkim kobietach. Nic o nich bez nich. Czytamy więc listy płci pięknej o życiu, w którym trzeba łączyć pracę, wychowanie dzieci i życie seksualne w ciągłym strachu przed zajściem w ciążę. Czytamy o uchwalaniu prawa, które broni kobiety, lekarza i wszystkich decyzji prowadzących do wskazanego z punktu medycznego usunięcia ciąży. Czytamy i ... nie możemy uwierzyć, że jest coś takiego jak mądra publicystyka.

W dobie pandemii tęskni się za wieloma rzeczami. "Piekło kobiet" pozwala choć na chwilę poczuć, że bywali na świecie ludzie mądrzy tak życiowo. Ludzie, którym zależało na innych - nie tylko na sobie. Ludzie z naprawdę szerokim spojrzeniem.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza