Bądź na bieżąco - otrzymuj newsletter

wtorek, 9 marca 2021

Pewność siebie. Mateusz Grzesiak. Recenzja

Mateusz Grzesiak to człowiek błyszczący na polskim rynku coachów bardziej niż Supernova. Dlaczego?

Jak być pewnym siebie?






Mateusz Grzesiak i produkcja lepszych Polaków


To, co mówi i robi Pan  MateuszGrzesiak to kawał dobrej roboty przekładającej się na zdrowszych odbiorców jego treści. "Pewność siebie" jest tego najlepszym przykładem.

Ja miałem okazję wysłuchać jego książki w formie audiobooka czytanego przez Macieja Orłosia. Połączenie angażującego lektora jakim jest wieloletni prezenter Teleexpressu i myśli Mateusza Grzesiaka dają odbiorcy wartościowe treści pomagające w walce o pewność siebie.

Jak być pewniejszym siebie?


Od razu zaznaczę - książka Grzesiaka nie sprawi, że będziesz pewniejszy siebie. To dobra inspiracja do działania we własnym zakresie aby tak się stało. Nieważne czy jesteś samotną matką, zmęczonym ojcem, zajebistym przedsiębiorcą czy uczniem na lockdownie - możesz zacząć swoją drogę z Mateuszem Grzesiakiem już teraz, zaraz, na EmpikGo. Albo w innym miejscu, w którym możesz kupić książkę.

Polska nas ogranicza?


Autor "Pewności siebie" wielokrotnie podkreśla, że jesteśmy wychowani w kulturze głęboko wierzącej. Nie chodzi tu o religię, z którą walczy się teraz na wiele sposobów. Mateuszowi - słusznie - chodzi o ludowe twierdzenia i powiedzenia zamykające myślenie wielu ludzi aż do grobowej deski.

Wierzymy więc, że czym skorupka za młodu nasiąknie - tym na starość trąci. Wielu, gdyby mogło, wytatuowałoby sobie twierdzenie o wracającej karmie - wszak karma wraca. Wszyscy w Polsce wiedzą, że pokorne cielę dwie matki ssie - a jak jesteś inny - to wypier... najlepiej daleko stąd. Nie zapominajmy, że czego Jaś się nie nauczył tego Jan nie będzie umiał i po 25 roku życia nie uczymy się już niczego.

Gówno prawda - twierdzi Mateusz Grzesiak i robi karierę nie oglądając się na nasze polskie zaklęcia w polskim piekiełku. Jaki jest tego efekt? Można zobaczyć na jego stronie



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza