Są książki, które się czyta. Są takie, które się przeżywa. I są nieliczne, które po lekturze zmieniają sposób, w jaki słyszymy język polski. „Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego należy do tej ostatniej kategorii – i po ponad czterdziestu latach od pierwszego wydania wciąż nie ma w naszej literaturze dzieła, które mogłoby ją zastąpić.
O czym jest „Kamień na kamieniu"?
Fabuła powieści daje się streścić w jednym zdaniu. Szymon Pietruszka, starzejący się gospodarz z niewielkiej wsi, postanawia wybudować sobie grób. I właśnie wokół tej prostej, z pozoru przyziemnej czynności Myśliwski rozciąga blisko sześćset stron opowieści o całym stuleciu polskiej wsi.
Szymon wspomina. Braci – zwłaszcza Michała, który wyjechał do miasta i już nigdy nie wrócił taki sam. Wojnę i partyzantkę. Miłości, które się nie wydarzyły, i te, które trwały zbyt krótko. Drogę, którą budowano przez pokolenia. Pracę w urzędzie gminnym. Wypadek, po którym chodzi z trudem. Pole. Konie. Kapelusz, który zgubił. Pszczoły. Psa. Matkę. Ojca. I wszystko to przeplata się jak życie – bez chronologii, bez planu, tak jak pamięć nawołuje kolejne obrazy.
Powieść otwierają jedne z najbardziej znanych pierwszych zdań polskiej literatury powojennej: „Wybudować grób. To się tylko tak mówi. A kto nie budował, nie wie, co taki grób kosztuje. Choć grób, mówią, też dom, tylko że na tamto życie. Bo wieczność nie wieczność, ale swój kąt powinien człowiek mieć". W tych kilku linijkach zawarte jest wszystko, co zobaczymy przez kolejne setki stron: powaga, rytm, ironia, filozofia i ten niepodrabialny, oralny ton, który stanowi znak rozpoznawczy Myśliwskiego.
Dlaczego „Kamień na kamieniu" to arcydzieło?
1. Język, który brzmi jak muzyka
Myśliwski nie pisze o wsi. Myśliwski pisze wsią. Jego narracja jest gawędą – nieśpieszną, meandryczną, nasyconą rytmem mowy, którą znamy z rodzinnych kuchni i z ław kościelnych. Zdanie Myśliwskiego płynie tak, jak myśli się naprawdę, a nie jak zapisuje się w gazecie. To pisarstwo, które brzmi, kiedy się je czyta w głowie.
Co więcej, autor wynosi gwarę i składnię ludową do rangi literackiej doskonałości. Nie stylizuje z góry, protekcjonalnie. Wchodzi w tę mowę od środka i wydobywa z niej mądrość, której w polszczyźnie literackiej nie da się wypowiedzieć inaczej.
2. Zwieńczenie nurtu wiejskiego
„Kamień na kamieniu" uważany jest za zwieńczenie nurtu wiejskiego w polskiej literaturze – tej tradycji, która biegnie od Reymonta, przez Wiecha i Kawalca, aż do samego Myśliwskiego. Po tej powieści nikt już nie napisał o polskiej wsi niczego równie pełnego. Dlatego, paradoksalnie, tekst, który mówi o końcu pewnego świata, sam stał się jego ostatecznym świadectwem.
Jak trafnie ujął to jeden z krytyków, narrator powieści jest dosłownie i metaforycznie rozbitkiem, cudem ocalałym z katastrofy całej cywilizacji, może jedynym, który potrafi jeszcze sporządzić jej testament.
3. Pozorna prostota, głębia filozoficzna
Największą pułapką, w którą wpadają niedoświadczeni czytelnicy, jest przekonanie, że to „powieść o wsi". To prawda równie niepełna, jak stwierdzenie, że „Moby Dick" jest o wielorybie. „Kamień na kamieniu" to przede wszystkim medytacja nad przemijaniem, pamięcią, ciałem, pracą i śmiercią. Pytanie, co zostaje po człowieku, kiedy znikną jego pole, dom i imię – i czy to w ogóle ma znaczenie.
Myśliwski odpowiada w sposób jednocześnie prosty i niesłychanie głęboki: zostaje opowieść. Grób jako dom nie dla zmarłych, ale dla żywych, którzy będą pamiętać. Cała powieść jest taką próbą zbudowania grobu z języka.
4. Postać Szymona Pietruszki – jeden z najwybitniejszych bohaterów polskiej prozy
Szymon to nie jest chłop z czytanek. To człowiek pełny, sprzeczny, dowcipny, cierpiący, kochający, zagniewany. Bywał partyzantem i urzędnikiem. Czuje dumę i wstyd. Tęskni i ironizuje. Jego monolog wewnętrzny to jeden z najbogatszych portretów psychologicznych w polskiej prozie XX wieku – porównywalny z Bloomem z „Ulissesa" Joyce'a, choć osadzony w zupełnie innej tradycji.
Kontekst historyczny i nagrody
Powieść ukazała się po raz pierwszy w 1984 roku, w schyłkowym PRL-u, i natychmiast została uznana za wydarzenie literackie epoki. Warto rozwiać częsty mit powtarzany przez księgarnie internetowe: nagrody Nike, którymi uhonorowano Wiesława Myśliwskiego, otrzymały inne jego powieści – „Widnokrąg" w 1997 roku i „Traktat o łuskaniu fasoli" w 2007 roku. „Kamień na kamieniu" swoją rangę zbudował nie odznaczeniami, ale kanoniczną obecnością w świadomości czytelników, akademików i pisarzy. Na jego motywach powstawały też adaptacje teatralne i filmowe.
Sam Myśliwski powiedział kiedyś, że aby napisać tę powieść, musiał sięgnąć do „przepadłej pamięci swoich dziadków" . I to czuć na każdej stronie – pamięć jest tu nie tylko tematem, ale i medium.
Dla kogo jest „Kamień na kamieniu"?
Przeczytaj, jeśli:
- chcesz poznać kanon polskiej prozy współczesnej w jednej książce,
- cenisz literaturę piękną – taką, w której każde zdanie jest ważne,
- interesuje cię historia polskiej wsi, tradycji chłopskiej i jej zaniku,
- lubisz powieści refleksyjne, meandryczne, bliższe medytacji niż akcji,
- chcesz zobaczyć, czym jest polszczyzna w swoim najpełniejszym literackim brzmieniu.
Zastanów się dwa razy, jeśli:
- szukasz szybkiej, wartkiej fabuły z mocnym zwrotem akcji,
- odrzuca cię narracja bez linearnej chronologii,
- nie masz czasu, by książkę czytać nieśpiesznie – bo Myśliwskiego nie da się „przelecieć".
Porównania i odniesienia
Jeśli „Kamień na kamieniu" ci się spodoba, sięgnij po:
- „Widnokrąg" Wiesława Myśliwskiego – druga wielka powieść tego autora, bardziej miejska, równie liryczna,
- „Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego – jeśli chcesz sprawdzić, jak pisarz rozwija swoją formułę w XXI wieku,
- „Chłopi" Władysława Reymonta – naturalny punkt odniesienia dla nurtu wiejskiego,
- „Prawiek i inne czasy" Olgi Tokarczuk – inna, magiczna odsłona polskiej powieści o wsi,
- „Cień Wiatru" Carlosa Ruiza Zafóna – jeśli szukasz podobnej kontemplacyjnej, gęstej prozy w literaturze światowej.
Najczęściej zadawane pytania o „Kamień na kamieniu"
Czy „Kamień na kamieniu" jest trudny w odbiorze? Nie jest trudny językowo – wręcz przeciwnie, język jest klarowny i bliski mowie. Wymagająca jest struktura: narracja biegnie skokami między wspomnieniami, bez rozdziałów chronologicznych. Tempo lektury bywa wolne, ale nagradzające.
Ile stron ma „Kamień na kamieniu"? W zależności od wydania powieść liczy od ok. 360 do ok. 600 stron. Wydanie Znaku (oprawa twarda) to ok. 600 stron.
Czy to dobra lektura na pierwszy kontakt z Myśliwskim? Tak – to najbardziej reprezentatywna jego powieść. Alternatywą jest „Widnokrąg", nieco łatwiejszy w odbiorze.
Skąd pochodzi tytuł? Z polskiej pieśni ludowej: „Kamień na kamieniu, na kamieniu kamień / A na tym kamieniu jeszcze jeden kamień". Tytuł odsyła do motywu przemijania, ruin i tego, co pozostaje.
Czy powstała ekranizacja? Tak, na motywach powieści powstał film telewizyjny, a na potrzeby polskiego teatru i radia przygotowano liczne adaptacje. Najbardziej znany film oparty na prozie Myśliwskiego – „Przez dziewięć mostów", zdobywca Grand Prix „Złota Praga" na festiwalu w 1972 roku – powstał jednak na motywach innej jego powieści.
Werdykt
„Kamień na kamieniu" to jedna z najważniejszych polskich powieści XX wieku – obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce rozumieć, czym jest polska literatura w jej najdojrzalszej, najbardziej uniwersalnej formie. To książka, która nie pokazuje, że wieś jest piękna albo brudna, że dawne życie było lepsze albo gorsze. Ona po prostu jest – gęsta, prawdziwa, pełna. Jak dobre życie, które zasługiwało na to, żeby mu wybudować grób.
Po lekturze zostaje cisza. A potem chęć, żeby zacząć od nowa – bo zrozumienie Myśliwskiego rośnie z każdym kolejnym czytaniem.
Cytat, który zostaje w głowie: „Bo wieczność nie wieczność, ale swój kąt powinien człowiek mieć."
Dla kogo idealnie: miłośnicy literatury pięknej, maturzyści szukający lektury uzupełniającej, czytelnicy Tokarczuk, fanów Reymonta, wszyscy, którzy kiedykolwiek wracali myślą do swojej wsi rodzinnej.
Najlepsze wydanie: wznowienie nakładem Wydawnictwa Znak (oprawa twarda z obwolutą) – najbardziej reprezentacyjne i dostępne w większości księgarni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz