Przed nami absolutny hit 27. kolejki Orlen Basket Ligi. W piątkowy wieczór Polsat Plus Arena Gdynia stanie się areną walki, której stawką jest nie tylko prestiż, ale i potwierdzenie przynależności do ligowej elity. Do Gdyni przyjeżdża lider rozgrywek, King Szczecin, a podopieczni trenera Mantasa Česnauskisa mają z "Wilkami Morskimi" rachunki do wyrównania.
Twierdza Gdynia pozostaje niezdobyta
AMW Arka Gdynia jest na fali. Trzy kolejne zwycięstwa, w tym ostatni popis dyscypliny i charakteru w starciu z MKS-em Dąbrowa Górnicza (83:70), rozbudziły apetyty kibiców. Od 5 lutego nikt nie znalazł sposobu na pokonanie Arkowców na ich własnym terenie. Cel na piątek jest jasny: podtrzymać tę serię i udowodnić, że w Gdyni obowiązują wyłącznie żółto-niebieskie zasady.
Bitwa o polską tożsamość
To będzie mecz wyjątkowy pod wieloma względami. Na parkiecie zobaczymy dwie ekipy, które najmocniej w lidze stawiają na krajowych zawodników.
AMW Arka: blisko 43% punktów zespołu to zasługa Polaków (1. miejsce w OBL).
King Szczecin: 38.7% zdobyczy punktowych należy do Biało-Czerwonych (3. miejsce w OBL).
Kluczem do sukcesu będzie fizyczność i kontrola tempa. Po ustanowieniu rekordu sezonu w liczbie bloków (10 w ostatnim meczu), nasi zawodnicy pokazali, że potrafią zaryglować dostęp do własnego kosza. Czy Nemanja Popović i Tomasz Gielo zderzą się z gdyńską ścianą?
Powrót "Żołnierza" i wielkie emocje
Wieczór uświetni powrót do Gdyni Przemysława Żołnierewicza. Reprezentant Polski, który w barwach Arki rozegrał 179 spotkań i zajmuje 6. miejsce na liście strzelców w historii klubu, tym razem stanie po przeciwnej stronie barykady. Sentymenty zostawiamy jednak w szatni, na parkiecie liczy się tylko zwycięstwo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz