Bądź na bieżąco - otrzymuj newsletter

środa, 14 lipca 2021

Bestia | Guy N Smith | Recenzja

"Bestia" Guy' a N. Smitha jest opowieścią pokazującą, że oprócz książek dobrych, pisał też autor takie, o których pewnie zapomniał nawet on sam.


Bestia


Gdzie jest skarb króla Jana?


Na stare bagna koło wioski Sutton przyjeżdża ekspedycja naukowa kierowana przez profesora Lawsona, w skład której wchodzi jeszcze dwoje jego współpracowników. Liz Beck - kuzynka profesora, oraz Gavin Royle z British Museum. Celem wyprawy jest odnalezienie legendarnego skarbu Króla Jana, który zaginął na tych mokradłach 700 lat wcześniej.

Straszliwa kreatura z bagien


Okazuje się, że zamiast skarbu, ekipa odnajduje straszliwą kreaturę. Nieznane nikomu zwierzę jest tak odrażające i... fascynujące zarazem, iż profesor Lawson postanawia odkryć właśnie to. Niestety, zainteresowanie bestią sprawia, że pojawiają się ofiary. Tubylcy twierdzą, że to obrońca skarbu króla Jana został zbudzony przez archeologów. I mści się okrutnie. A jaka jest prawda?

Proste historie sprzedają najlepiej


Guy N Smith w "Bestii" prowadzi czytelnika przez prostą opowieść, w której wiemy, co się za chwilę zdarzy. Bestia nie wyskakuje z ukrycia - my wiemy o niej na długo zanim znów ujawni swoje odrażające oblicze i zabije kolejnego człowieka.

Seks seksem pogania


Smith jak zwykle bryluje w opisie scen seksu. Jest do bólu naturalny i bezpośredni. Pisze o nabrzmiałym kutasie, który "ma być w niej". Podczas seksu dodaje dialogi dotyczące stosunków przerywanych i tracenia dziewictwa. Dzisiaj takie rzeczy są nie do napisania. Wtedy - hulaj dusza - piekła nie ma.

Co czytać na plaży w Juracie?


Pomimo tego, że "Bestia" Guy'a N. Smitha jest książką nie najwyższych lotów, to można przeczytać tą pozycję w tak upalne wakacje. Gdzieś koło bagien - ewentualnie na plaży w Juracie. Blisko bunkrów, w których możnaby nakręcić ekranizację tej powieści. 

Tytuł książki: Bestia
Autor: Guy N Smith
Wydawnictwo: Phantom Press 
Data wydania: 1991
Liczba stron: 155
Tytuł oryginału: Slime beast

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz