Bądź na bieżąco - otrzymuj newsletter

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotr kalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotr kalka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 grudnia 2019

Forcecon 2019

Forcecon 2019

V Zlot Fanów Gwiezdnych Wojen FORCECON 2019 odbył się 21 grudnia 2019 roku w Wejherowie. orgianizatorem była Fundacja Pro Turris prowadzona przez Piotra i Monikę Kalka wespół z miastem Wejherowo oraz sporym gronem partnerów i patronów najlepszego zlotu w historii.



poniedziałek, 11 listopada 2019

Archeologiczne zabytki Pomorza i Kujaw

Archeologiczne zabytki Pomorza i Kujaw
Jeśli ktoś kojarzy archeologię wyłącznie z Indianą Jonesem to warto poznać także polską opowieść archeologiczną, którą w książce "Archeologiczne zabytki Pomorza i Kujaw" prezentują Jarosław Ellwart i Piotr Kalka.


piątek, 25 maja 2018

Forcecon 2018 Wejherowo

fot. Grzegorz Konkol

Co by było, gdyby nie było takiego wydarzenia jak Forcecon 2018? Myślę, że Dni Jakuba Wejhera zyskały dzięki premierze kolejnej części "Gwiezdnych Wojen" i wysiłkowi pasjonatów, do których należą Piotr i Monika Kalka wraz z rzeszą fanatyków kultowej sagi i miastu Wejherowo, które zdecydowało się zaufać.


Począwszy od marszu spod pomnika Jakuba Wejhera - przepraszam Darta Vadera poprzez wystawy, warsztaty, wykłady i konkursy oraz premierowy pokaz "Hana Solo" mieliśmy okazję do przeżywania czegoś, czego nie śniło się największym wejherowskim filozofom.

Wejherowska Filharmonia zagościła na dobre na mapie fanów "Gwiezdnych Wojen", którzy tłumnie przybywają by razem przeżywać coś, co wymyka się statystkom, analizom i badaniom. Wykład Jana Platy - Przechlewskiego zapamiętam na długo ponieważ mało jest osób, które z taką pasją i zaangażowaniem umieją opowiadać o "Gwiezdnych Wojnach". Podobnie zresztą inni prelegenci - wyrwani z szarej rzeczywistości kolejnej RP znajdują radość i szczęście w opisywaniu skomplikowanych relacji i zdarzeń w twórczości Georga Lucasa.

Patrząc na działania Piotra Mintury twierdzę, że są w Polsce ludzie, którym się chce. Niesamowite umiejętności tego gościa w połączeniu z umiejętnością zainteresowania najmłodszych "Gwiezdnymi Wojnami" przywraca wiarę w ludzi. To samo tyczy się Legionu 501, prowadzącego - pana Jacka, przebranych mieszkańców Wejherowa i okolic oraz wszystkich, którzy wierzą, że moc jest w Was. O wystawie rzeźb i figur dotyczących sagi nie wspominam, bo nawet Salvador Dali przy nich wymięka.

Kto nie był, niech żałuje bo następna impreza dopiero za prawie dwa lata. Niech moc będzie z Wami!




sobota, 16 grudnia 2017

Forcecon 2017

Yoda Master
Drugi Zlot Fanów Gwiezdnych Wojen FORCECON 2017 okazał się wydarzeniem ... o niebo lepszym niż pierwszy zlot. I nie chodzi tu o świetny film"Ostatni Jedi" a doskonałą organizację i atmosferę, która sprawia, że wejherowska impreza może być nazywana kultową w skali kraju.


Wszystko rozpoczęło się tradycyjnie - na wejherowskim rynku przed pomnikiem Jakuba Wejhera, który tego dnia był wystylizowany na postać Lorda Vadera. Po powitaniu gości Zlotu i odegraniu Hymnu Imperium, uroczysta parada uczestników wyruszyła do Wejherowskiego Centrum Kultury, gdzie na uczestników czekało wiele atrakcji. Z racji posiadania mniejszych dzieci staliśmy w kolejce do malowania buziek, gdzie tworzono niesamowite malunki m.in. Yodę czy C3PO.

Równie niesamowite rzeczy - choć na martwym organizmie - robił Piotr Mintura, który udowodnił, że lepienie figurek z plasteliny nie odeszło do lamusa. Okazuje się, że przy pomocy paru prostych trików można stworzyć bohaterów sagi, aby na długo gościli na półce prawdziwego fana. Podczas warsztatów z plasteliny wykonano szereg świetnych postaci.

 W ogóle Forcecon to impreza, która pokazuje, że są jeszcze w Polsce ludzie z pasją i zaangażowaniem. Od Piotra Kalki - prezesa fundacji Pro Turris, który umiał znaleźć i namówić Legion 501 (szacunek dla tych zakręconych maniaków), wspominanego Minturę czy Grzegorza Chudego do aktywnego udziału w zlocie. Obrazy tego ostatniego pięknie oddają połączenie "Gwiezdnych wojen" i współczesnego świata, w którym podział na dobrą i złą stronę mocy jest coraz bardziej widoczny (i nie mam tu na myśli Jarosława Kaczyńskiego).

Kto był żądny dawki wiedzy o Gwiezdnych Wojnach nie mógł ominąć Szymona Rudźko, Grzegorza Szczepaniaka czy Jana Platy - Przechlewskiego. Szczególnie filozoficzne ujęcie pana Rudźko wydaje się ciekawe w kontekście całej wiedzy o dziele Georga Lucasa. Można było sprawdzić się w swojej wiedzy na temat "Gwiezdnych wojen" - a przyznać trzeba, że pytania do najłatwiejszych nie należały.

Przygotowana została również Strefa Gier - planszowych i komputerowych, w której każdy mógł zobaczyć, w jaki sposób Gwiezdne wojny opanowały praktycznie każdą dziedzinę rynku. Od stoiska z ubraniami (byli na Forceconie), po książki (również były), gry (jak wyżej), klocki (kocham) po spore grono przebranych mieszkańców Wejherowa. Najlepszy dla mnie był mały Lord Vader (niech moc będzie z Tobą na całe życie) oraz Leia (żonaci panowie płaczą).

Brawa należą się wolontariuszom fundacji Pro Turris - w tym także uczniom Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika (to przy rondzie).

To co? Do zobaczenia w maju 2018 przy kolejnej premierze?




sobota, 25 listopada 2017

Miastko - z dziejów miasta i gminy. Recenzja książki

Miastko to mieścina będąca częścią powiatu bytowskiego leżąca na zachodniej części województwa pomorskiego. Na tym można byłoby skończyć opowieść o Miastku, które według wielu internetowych wpisów - nie ma nic do zaoferowania turystom - o mieszkańcach nie wspominając. 

Na szczęście władze miasta przy współpracy z wydawnictwem Region wydały monografię tego miejsca, która przybliża jego bogatą historię i współczesność.

"Miastko - z dziejów miasta i gminy" to, jak napisał Roman Ramion - obecny burmistrz emocjonująca powieść historyczna. Autorzy - zaprawieni w boju przez Jarosława Ellwarta - współautora i właściciela wydawnictwa poświęcili czas na skrupulatne badania ówczesnych i obecnych dziejów Miastka, o których mało kto wiedział. Zaczyna więc Tomasz Duda od analizy geograficzno-przyrodniczej ujmując geologiczną historię regionu oraz lesistość gminy Miastko.

Jak zwykle dla mnie - filologia - jest rozdział Jarosława Ellwarta poświęcony nazwom miejscowym. Autor korzystając z materiałów kartograficznych - między innymi z wydanych przed 1800 rokiem bezskalowych map poglądowych prezentuje rodowód nazw miejscowych. Dowiaduje się więc czytelnik skąd pochodzą nazwy okolicznych wsi i charakterystycznych miejsc ale także jakim dialektem posługiwali się kiedyś mieszkańcy Miastka i okolic (dialekt dolononiemiecki).

Bezkonkurencyjny wydaje się rozdział poświęcony najdawniejszym dziejom Miastka autorstwa niezrównanego Piotra Kalki i Ignacego Skrzypka. Przez epokę kamienia, brązu i wczesną epokę żelaza dowiadujemy się wiadomości, które wnoszą nową jakość w myśleniu o naszych małych ojczyznach. Chodzi o to, że każde miasto poddane archeologicznym badaniom jest niesamowicie ciekawą studnią bez dna - opowieści o ludziach i wydarzeniach.

Dariusz Piasek, Kacper Pencarski i Bogusław Breza wieńczą dzieło kreśląc "emocjonującą powieść historyczną" od średniowiecza aż do czasów najnowszych. Zadają tym samym kłam malkontentom, którzy nie widzieli "jakości i żywości" w Miastku.

Ilość zdjęć, map i wykresów uzupełnia treść stworzoną przez autorów. W doskonały sposób złożone i skorygowane przez Ewę Kujaszewską stanowią doskonały prezent dla Miastka z okazji 400 urodzin.

"Miastko - z dziejów miasta i gminy" to kolejna książka, nad którą pracował zespół autorów skupionych wokół wydawnictwa Region. Czekam na kolejne tak ciekawe książki.

Książka do nabycia tutaj.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Archeologiczne zabytki Pomorza - Piotr Kalka/Jarosław Ellwart

Czy wyobrażali sobie kiedyś Państwo przewodnik zachęcający do odwiedzenia ... grodzisk, kamiennych kręgów czy archeologicznych skansenów? Okazuje się, że Jarosław Ellwart (wydawnictwo Region) wespół z Piotrem Kalka (fundacja Pro Turris) pokazują województwo pomorskie z trochę innej strony.


Cmentarzyska w Gowinie, Piasznie czy Salinku są dla mnie - mieszkańca i częstego gościa tamtych okolic nowością. Podobnie jak tak zwane grodziska w Luzinie, Wejherowie czy Smołdzinie. Autorzy prezentują czytelnikom kilkadziesiąt miejsc z punktu widzenia archeologii ważnych dla zrozumienia rozwoju tej ziemi i jej mieszkańców. Na szacunek zasługuje dwuletnia praca Piotra Kalki i Jarosława Ellwarta połączona z zegarmistrzowską precyzją jeśli idzie o prezentację wybranych miejsc, dojazdu do nich oraz innych informacji w turystyce archeologicznej potrzebnych.

Turystyka archeologiczna? Okazuje się, że pomorskie - znane z tego, że jest znane i ma Trójmiasto - można poznać od baaaaardzo daaaaaawnej strony. Pomimo subiektywnego wyboru miejsc laik, który nie rozróżnia paleontologa od archeologa może zanurzyć się w świat kurhanów i innych stanowisk.

Na szczęście mamy również dokładne opisy klasycznych skansenów (Owidz, Rzucewo, Sopot) oraz muzeów (m.in. Chojnice, Lębork, Gdańsk) prezentujących skarby znalezione przez archeologów.

Ciekawostki (wyróżnione na żółto) oraz bogaty materiał zdjęciowy wieńczą dzieło.

I choć sama książka nie sprawi, że korki na Hel znikną to niesprzyjająca pogoda będzie okazją do poznania pomorskiej krainy na nowo.