AMW Arka Gdynia poinformowała o pozyskaniu 25-letniego Amerykanina Jake'a O'Neila. Swingman, który dopiero co zakończył debiutancki sezon w Europie, ma wnieść do zespołu coś, czego trudno nauczyć – nieustępliwość pod tablicami i głód walki o każdą piłkę.
Zbiórki jako znak rozpoznawczy
We współczesnej koszykówce największym uznaniem zwykle cieszą się skuteczni strzelcy, zdolni w pojedynkę rozstrzygać losy spotkań. Tymczasem O'Neil, mierzący 193 cm, zbudował swoją reputację na czymś zupełnie innym – był jednym z najlepszych zbierających wśród zawodników obwodowych w całej NCAA. To rzadkość, gdy gracz na tej pozycji i przy takim wzroście staje się rozpoznawalny właśnie dzięki walce o odbite piłki, a nie punktom.
Nowy koszykarz żółto-niebieskich związał się z klubem kontraktem do końca sezonu 2026/2027 i został siódmym zawodnikiem wpisanym do składu na najbliższe rozgrywki – dołączył do Kamila Łączyńskiego, Jarosława Zyskowskiego, Jakuba Garbacza, Filipa Kowalczyka, Alexa Steina i Kaspra Suurorga.
Z Idaho przez golfowe pole na parkiet
Historia Jake'a to coś więcej niż typowa ścieżka amerykańskiego koszykarza. Pochodzi z niewielkiego Fruitland w stanie Idaho – miejscowości, która rzadko trafia na sportową mapę Stanów Zjednoczonych. Zanim na dobre poświęcił się koszykówce, próbował sił w motocrossie, a nawet grał w golfa – i to jeszcze na studiach. Dopiero wtedy podjął decyzję, by skupić się wyłącznie na koszykówce. Patrząc na jego dalszą karierę, trudno nie uznać tego wyboru za trafiony.
Od NAIA do D1: systematyczny rozwój
Kariera O'Neila nabrała tempa na College of Idaho, gdzie występował w rozgrywkach NAIA. Z sezonu na sezon stawał się coraz ważniejszym ogniwem drużyny, a jego umiejętności w grze pod tablicami szybko stały się jego znakiem firmowym. Szczyt tego okresu przypadł na 2023 rok, gdy poprowadził zespół do pierwszego w historii uczelni mistrzostwa NAIA, notując średnio 10,6 punktu i 7,5 zbiórki, a w finale zaliczył double-double (15 punktów i 12 zbiórek). Rok później drużyna dotarła aż do półfinału krajowego turnieju, a sam Jake rozegrał wszystkie 36 spotkań w podstawowym składzie, notując blisko 56-procentową skuteczność rzutów z gry.
Latem 2024 roku przyszedł czas na kolejny krok – przenosiny do NCAA Division 1, najbardziej wymagającego poziomu uniwersyteckiej koszykówki w USA. W Idaho State Bengals, mimo że jako 23-latek był w tej lidze relatywnie doświadczonym zawodnikiem, od razu stał się jednym z filarów zespołu. W jedynym sezonie w tych barwach rozegrał 30 meczów przy ponad 33 minutach na parkiecie, notując średnio 13,1 punktu, aż 9,3 zbiórki, 2 asysty i 1,1 przechwytu, przy skuteczności rzutów z gry na poziomie około 46 procent. Efekt? Wyróżnienie All-Conference Honorable Mention oraz miejsce w piątce najlepszych obrońców konferencji Big Sky.
Statystyki zbiórek mówią same za siebie – O'Neil zakończył sezon jako lider konferencji Big Sky w zbiórkach ofensywnych (3,5 na mecz, 13. wynik w całej NCAA) oraz wicelider w zbiórkach ogółem i liczbie double-double w skali kraju (14. miejsce). To wyniki, które dla gracza sklasyfikowanego jako obwodowy i mierzącego 193 cm, robią spore wrażenie.
Pierwszy sezon w Europie: Szwecja i Izrael
Miniony sezon był dla Amerykanina pierwszą przygodą z europejską koszykówką. Zaczynał w szwedzkim Södertälje Kings, gdzie od razu pokazał pazur – w 19 meczach notował średnio 18,2 punktu (najlepszy wynik w drużynie i szóste miejsce w całej lidze), 6,3 zbiórki i 3,1 asysty. Te występy otworzyły mu drzwi do mocniejszej ligi izraelskiej. W styczniu podpisał kontrakt z Hapoelem Beer Szewa, gdzie dokończył sezon, rozgrywając 9 spotkań ze średnią 8,4 punktu i 4 asyst.
Ciekawostka na marginesie: miejsce O'Neila w Södertälje Kings zajął Mason Madsen, który niedawno trafił do Czarnych Słupsk – już wkrótce obaj koszykarze spotkają się na boiskach Polskiej Ligi Koszykówki.
Głos trenera i samego zawodnika
Trener Arki, Mantas Česnauskis, nie kryje zadowolenia z pozyskania nowego swingmana:
Choć Jake jest nieco niedowymiarowany jak na swoją pozycję, doskonale rekompensuje to siłą, zadziornością i atletyzmem. To będzie jego drugi sezon w Europie i naszym zdaniem dobrze pokazał się zarówno w Szwecji, jak i w Izraelu.
Sam zawodnik również wyraził entuzjazm związany z nowym rozdziałem kariery, podkreślając, że jest gotowy do ciężkiej pracy z zespołem i liczy na udany sezon w Gdyni.
Podsumowanie kariery
- Szkoła średnia: Fruitland High School
- 2020–2024: College of Idaho (NAIA)
- 2024–2025: Idaho State Bengals (NCAA D1)
- 2025–2026: Södertälje Kings (Szwecja)
- 2026: Hapoel Beer Szewa (Izrael)
- 2026–2027: AMW Arka Gdynia
Co da Arce nowy nabytek?
Gdynia zyskuje zawodnika, który mimo skromniejszych warunków fizycznych na tle typowych podkoszowych, potrafi zdominować walkę o zbiórki dzięki determinacji i sile. To właśnie tacy gracze – niekoniecznie efektowni w statystykach punktowych, ale niezastąpieni w tzw. brudnej robocie – często decydują o charakterze drużyny w wymagających meczach ligowych. Kibice Arki przekonają się już wkrótce, czy Jake O'Neil odnajdzie się w wymagających realiach PLK tak dobrze, jak zapowiada trener Česnauskis.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz